To już ponad rok minął od ślubu Sylwii i Pawła! Nie wiadomo kiedy ten czas zleciał ;)

Sylwia i Paweł brali ślub w piękny, ciepły, majowy dzień (całkiem inaczej niż teraz :P ). Towarzyszyłam im od przygotowań w ich mieszkaniu, przez ceremonię w kościele, aż po wesele aż do końca oczepin w Starym Folwarku. Byłam (i wciąż jestem!) zachwycona, bo był to mój pierwszy ślub w stylu rustykalnym, pierwsza panna młoda z wiankiem na głowie! Pamiętam jak podziwiałam skromny bukiet Sylwii z gipsówki i jego historię – Sylwia przyniosła z kwiaciarni bukiet z gipsówki za który zapłaciła – duży i niekoniecznie taki jak chciała. Rozłożyła go więc na części pierwsze i ułożyła swój bukiet i butonierki dla narzeczonego, i jego świadka. Z tego co pamiętam, to nawet jeszcze coś zostało ;) Wyszło pięknie!

Uważnie wysłuchałam też historii sukni od Violi Piekut – Sylwia zobaczyła ją na zdjęciu w internecie i zakochała się w niej. Zaczęła więc na nią polować i była szczęśliwa, kiedy znalazła ogłoszenie właśnie z tym modelem. Problem był tylko taki, że suknia była w Warszawie. Ale jej to nie było straszne, pojechała tam specjalnie po nią. Jak się okazało, był to idealny dla niej rozmiar!

Wesele odbyło się w sali Stary Folwark w Grębocinie. Byłam podekscytowana na myśl o tej sali, bo sama się w niej zakochałam i chciałam urządzić tam własne wesele, tylko terminy nam się nie zgrały ;) Sala jest piękna. Urzeka sufitem, belkami i żyrandolami. Piękna jest sama w sobie i nie potrzebuje żadnych dekoracji, ale dodadzą jej uroku niewielkie dekoracje zawieszone pod sufitem oraz spersonalizowane dodatki za głównym stołem i ustawione na gzymsie kominka. Samo wesele było rewelacyjnie, a szczególnie zapamiętałam tort (naked cake!), który był przepyszny!

Zapraszam do obejrzenia zdjęć :)

Detale:
Ślub: Parafia rzymskokatolicka pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego i św Siostry Faustyny Kowalskiej
Wesele: Stary Folwark w Grębocinie
Zespół: Zespół Primavera
Suknia: Viola Piekut
Tort: Słodkie Pokusy Jolanta Bukowska